W krainie szejkow.

Dubaj zobaczyłem pierwszy raz z okna samolotu i – powiem szczerze –  widok był naprawdę niesamowity! Miasto wyglądało tak, jakby zostało namalowane na środku pustyni. Wyglądało sztucznie i może właśnie dlatego – niesamowicie.

Moja opowieść mogła stać się odrobinę rozwlekła, wiec zacznę od podsumowania. O Dubaju w kręgach ludzi „obytych” i „światowych” mówi się, że to kicz, wszystko na pokaz, ze nie maja co robić z pieniędzmi, więc ścigają się, kto zrobi większy budynek. Wszystko to jest prawdą, ale ta sama osoba zwiedzając chociażby w Toskanii takie miasta jak  San Gimignano, czy nawet Piza, zachwyca się architekturą i historią – tym, jak średniowieczni panowie ścigali się,kto będzie miał większa wieżę. Tym, że podobna historia dzieje się na naszych oczach nikt  się nie zachwyca – a szkoda, bo miasto i tempo, w jakim powstaje robią niesamowite wrażenie.

Ile można zobaczyć w Dubaju przez 20 godzin? Wydaje mi się, że dużo (a może tylko mi się wydaje?). Plan zakładał zobaczenie podstawowych rzeczy, czyli Burj Khalifa, Dubai Mall, Dubai Marina, Burj al-Arab, Dubai Marina, Palm Jumeirah plus oczywiście w pozostałym czasie krążenie po mieście, spacer nad morzem… To ostatnie okazało się trudne z dwóch powodów. Po pierwsze patrząc na mapę wydawało się (przynajmniej mi ale może jestem pozbawiony wyobraźni), że taka palmę można sobie obejść dookoła w godzinę, może dwie. Błąd! Obszar okazał się dziesięć razy większy. Ten problem można przełamać samozaparciem, ale drugi w postaci braku infrastruktury dla pieszych jest już trochę gorszy! Przykład – wyszedłem z Dubai Mall w poszukiwaniu miejsca z ciekawym widokiem na Khalife i po przejściu zaledwie kawałku chodnik się urywał, zaczynała się sześciopasmowa droga, teren prywatny lub hotel. Tam po prostu nawet nie ma możliwości chodzienia pieszo.

Muszę sobie to przyznać, że podczas mojej wizyty poczułem się niespełnionym fotografem architektury, z racji niemalże totalnego braku innych obiektów. Dubaj przywitał mnie placem budowy i tłumami pakistańskich robotników. Zacząłem w myślach tworzyć teorie jak bardzo może to być kryminogenne zjawisko, ale okazali się sympatyczni i niegroźni, trafiłem poza tym na moment, gdy kończyli pracę to co chwilę byłem zaczepiany i witany.

W Dubaju byłem z czwartku na piątek, a że u nich piątek to nasza niedziela, byłem skazany na taksówki. W życiu nie widziałem tak dobrze zorganizowanej komunikacji taksówkowej, które są częścią komunikacji miejskiej i o oszustwach można tam zapomnieć! Kierowcy bardzo sympatyczni – szczególnie imigrant z Chin, który na moje „chciałbym do jakiegoś miejsca z widokiem na morze”, zawiózł mnie na Palm Jumeirah pod hotel „Atlantis”, a potem nie mógl uwierzyć w to, ze zamierzam przez trzy godziny do wschodu słońca spacerować. Cala noc na palmie towarzyszył mi za to kot widoczny na jednym ze zdjęć. Niestety nie miałem go nawet czym poczęstować bo miałem tylko stopione Skittles’y przywiezione jeszcze z Polski.

Ochroniarz, który pilnował jednej budowy na palmie, po dłuższej rozmowie spytał się, czy nie wsparłbym go pieniędzmi – uświadomiło mi to ze w Dubaju jednak jest spore rozwarstwienie społeczne. Nie istnieje wśród rdzennych mieszkańców Emiratów, ale imigranci którzy staja się siłą robocza to zupełnie inna bajka.

Wyszedł mi trochę chaos pseudopisarski… Podsumowując, Dubaj zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie,  na jego zwiedzenie naprawdę wystarczy jeden, dwa dni. Mimo ze ceny są tam jak w Polsce to żeby wakacyjny wyjazd do Dubaju miał sens to trzeba wydać sporo pieniędzy, bo to raczej miejsce na spędzanie czasu na ekskluzywnych rozrywkach.

I zakończę kwestią nurtującą mnie od momentu poznania bliżej tamtejszych realiów – o co chodzi z Emirem Dubaju? Może jestem niedouczony, ale nie wiedziałem ze tam panuje kult jednostki. Szejk uśmiecha się z bilboardów, plakatów, tablic pamiątkowych, jego podobizna wisi na wieżowcach itp. itd. O co to chodzi?

DSC_0732 copy DSC_0734 copy DSC_0743 copy DSC_0773 copy DSC_0776 copy DSC_0814 as Smart Object-1 copy DSC_0851 copy DSC_0861 copy DSC_0887 copy DSC_0915 copy DSC_0999 copy DSC_1079 copy DSC_1085 copy DSC_1095 as Smart Object-1 copy DSC_1287 copy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s