Witamy na Sumatrze.

Pierwszy moj dzien w Indonezji. Po mega wygodnym locie w towarzystwie Diego Maradony, ktory nie do konca wiedzac czemu odbylem w klasie biznes – zostalo mi troche sily zeby zobaczyc Pekanbaru.
Na szczescie smogu po pozarach lasow, ktorym wszyscy straszyli nie ma. Jest za to zupelnie inny swiat. Naprawde to czuc, ze jest sie w zupelnie innym miejscu. Nasi gospodarze okazali sie mega sympatyczni zreszta jak wszyscy tutaj. Poszlismy zjesc miejscowa potrawe o nazwie „Sate” – powiem tak jesli biegunka podroznych i tak musi mnie dotknac to najwyzszy czas 😀 Potrawa to po prostu smazony kurczak z ryzem w ostrym sosie. Do tego sok ze swiezo wyciskanych pomaranczy – niestety nie wiem czemu poslodzony. Generalnie wszystko smaczne, ale sanepid widzac tutejsza gastronomnie nie moglby w to uwierzyc!

Szpitala jeszcze nie widzialem, ale za to widzialem apteke, ktora wyglada mocno profesjonalnie 😀

DSC_1297 as Smart Object-1 copy DSC_1298 copy DSC_1310 as Smart Object-1 copy DSC_1315 copy DSC_1324 copy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s