Muzułmanizm po azjatycku.

Post miał być dodany już kilka dni temu z hostelu na zachodniej Sumatrze, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu trafiliśmy do hostelu z internetem oraz normalnym prysznicem 🙂

Niestety nie wyrobiłem się, więc kończę go w samochodzie do Pekanbaru z którego jutro wylatujemy na Jawę, a że na lotnisku jest internet to powinienem dać radę go wysłać.

Ostatni nasz dzień w Pekanbaru skończył się tradycyjnym spacerem na stary market, gdzie byliśmy atrakcją numer jeden. W jednej z bocznych uliczek trafiliśmy na grupę dzieci która zaczęła za nami biegnąć i krzyczeć – coś niesamowitego czułem się co najmniej jak bohater filmu pokazującego wioski w Afryce, gdzie nigdy wcześniej nie widziano białego człowieka.

Mimo iż w Pekanbaru nie mieliśmy wielu „atrakcji turystycznych” to wizyta była naprawdę wartościowa, właśnie przez to, że biały człowiek tutaj to coś naprawdę wyjątkowego.  Zobaczyliśmy Azję taką jaka jest naprawdę, a nie taką jaką chce się pokazać turystom. Po tych dwóch tygodniach muszę stwierdzić, że Indonezja jest dość specyficznym krajem, łączy się tu ze sobą typowy „duch Azji” z muzułmanizmem z czego wychodzi bardzo ciekawa mieszanka. Do zastanowienia się nad tą mieszanką skłoniło mnie to, że właśnie zaczął się tutaj Ramadan i od tych kilku dni w porze obiadowej jesteśmy w stanie kupić tylko zupki z proszku oraz krótka, bo krótka wizyta w Dubaju pod koniec czerwca. Dwa kraje muzułmańskie, które są od siebie totalnie różne mimo iż ludźmi kieruje tutaj ta sama religia i zasady – jak ważne są te zasady i jak mocno są utwierdzeni w ich słuszności Indonezyjczycy mieliśmy okazję się przekonać rozmawiając z nimi. Wydaje mi się, że na końcowe przemyślenia i wnioski przyjdzie jeszcze  czas.

Czego na pewno nie można zarzucić Indonezyjczykom to otwartości i uśmiechu, czyli może po prostu tego, czego w Polsce brakuje na co dzień. Jestem pewien, że w żadnym z turystycznych miejsc w które się teraz udajemy nie będzie nas witało z każdej strony „helo mister”, oraz prośby o zrobienie sobie z nami zdjęcia. To jest coś naprawdę dziwnego , że ludzie chcą sobie z nami robić zdjęcia tylko dlatego, że jesteśmy biali. Faktem natomiast jest to, że od dwóch tygodniu poza nami nie widzieliśmy innego białego człowieka, więc jakbym teraz jakiegoś spotkał to też byłby on dla mnie atrakcją!

Stary market w Pekanbaru to takie Pekanbaru jak i cała Indonezja, a może i Azja w pigułce. Mamy tutaj nieprawdopodobny brud, tłok, hałas, masę motocykli i samochodów. Wszystko podobnie jak w Pekanbaru stawiane jest siłą rozpędu, czyli gdzie popadnie i bez żadnego składu i schematu. Całe miasto jest tworem nieprawdopodobnie nieprzemyślanym, brakuje tutaj jakichkolwiek schematów do jakich przyzwyczaiła nas Europa. Ulice są nieoznaczone, widziałem może ze dwa znaki drogowe, nie ma chodników, a idąc poboczem trafiamy co chwilę na dziury do kanału burzowego w żaden sposób niezabezpieczone i nieoznaczone. Chaos jaki tu panuje dla Europejczyka w pierwszej chwili może okazać się niemożliwy do ogarnięcia. Ja do teraz nie wiem jak tutaj ktokolwiek znajduje drogę do domu. Miasto ma około półtora miliona mieszkańców, ale zajmuję naprawdę ogromną powierzchnie przez niską zabudowę. Osiedla nowych domów są stawiane gdzie popadnie i nieraz polna droga staję się drogą główną. Podtrzymuję tym swój wniosek z poprzednich postów o tym, że wszystko tu funkcjonuje dzięki sile rozpędu i dużemu szczęściu.

Kolejny post o wycieczce na zachodnią Sumatrę postaram się dodać z Yogyakarty do której właśnie wylatujemy.

DSC_1957 DSC_2123 DSC_2127 DSC_2140 DSC_2144 DSC_2156 DSC_2160 DSC_2168 DSC_2175 DSC_2194 DSC_2195 DSC_2196 DSC_2199 DSC_2203 DSC_2209 DSC_2218 DSC_2222 DSC_2224 DSC_2233 DSC_2237 DSC_2239 DSC_2240 DSC_2264 DSC_2362 DSC_2370 DSC_2407 DSC_2409 DSC_2414 DSC_2423 DSC_2425 DSC_2429 DSC_2437 DSC_2441 DSC_2453 DSC_2454 DSC_2463

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s