Kawah Ijen 2799 m n.p.m – Blue Lava.

Kawah Ijen jest aktywnym wulkanem, który ostatnio wybuchł w 2002 roku.  Wiedziałem o nim tyle, że w kraterze pracują górnicy, którzy w dramatycznych wręcz warunkach wynoszą w wiklinowych koszach siarkę wydobywaną w wulkanie. To spodziewałem się zobaczyć, ale wyjście na ten wulkan było chyba dla mnie największym – pozytywnym zaskoczeniem! Zapowiadała się nam spokojna noc i pobudka koło 7 rano, czyli miała to dla nas być pierwsza przespana noc od kilku dni. Odpoczywanie przy piwie przerwał nam jeden z przewodników który powiedział, że za 100 tys. Rupii możemy zobaczyć „blu lawe”. Szczerze mówiąc byłem dość sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, bo nie wiedziałem do końca co to ma być, a jego tłumaczenie w indo-angielskim było trudne do zrozumienia. Stwierdziliśmy, że 30 zł to nie jest duża kwota i po dwóch godzinach snu pojechaliśmy na wulkan. Samo wyjście na wulkan było dość krótkie i łatwe. Po drodze po raz pierwszy trafiliśmy na robotników wynoszących siarkę. Szokiem dla mnie było to, że pracują oni nawet nocą i w całkowitej ciemności wynoszą kosze z siarką. Schody dla nas zaczęły się podczas samego zejścia do krateru, bo zgubiliśmy gdzieś naszego przewodnika, a dodatkowo rozładowały nam się baterię w latarkach.

Widok, który na początku ukazał się naszym oczom był naprawdę niesamowity! Cały krater wulkanu świecił się na niebiesko. Naprawdę nie spodziewałem się, że może to wyglądać tak niesamowicie, a już w ogóle nie spodziewałem się, że można zejść na dół i zobaczyć płomienie z bliska. Na dole poza samymi płomieniami spotkaliśmy górników, którzy w magiczny dla mnie sposób wydobywają siarkę z krateru. Super przeżyciem było to, że gdy całe reszta turystów po zobaczeniu płomieni ruszyła w drogę powrotną, my postanowiliśmy poczekać na poranną grupę na dole. Zostaliśmy tam sami z grupą górników i oparami siarki, które czasem naprawdę uniemożliwiały oddychanie.

Praca górników to jest dla mnie coś naprawdę niesamowitego. Ludzie przebywają całymi dniami w oparach siarki. Widać to po tym jak mimo stosunkowo młodego wieku wyglądają staro, a dodatkowo na ich ubraniu, rękach czy też twarzy widać osad z siarki. Daje to niejako obraz tego w jak ciężkich pracują warunkach. W drodze powrotnej spotykaliśmy wielu z nich, którzy z uśmiechem na twarzy pozwalali sobie robić zdjęcia. Oczywiście każde zdjęcie związane było z daniem im stosunkowo niewielkiej dla nas sumy pieniędzy – ale kto jak kto, ale oni raczej na te pieniądze ciężko pracują.

Było to dla mnie magiczne miejsce. Nie spodziewałem się tego, że Kawah Ijen będzie tak niesamowity. Przez to, że poszliśmy tam w nocy mieliśmy okazję zobaczyć aktywny wulkan, który płonie na niebiesko i we wnętrzu którego pracują górnicy wydobywający z jego wnętrza siarkę, którą potem wynoszą na plecach. Brzmi to jak opis miejsca z jakiegoś filmu/książki fantasy lub s-f, a nie czegoś co istnieje realnie w XXI wieku.

DSC_4697-copy DSC_4699-copy DSC_4707-copy DSC_4717-copy DSC_4731-copy DSC_4746-copy DSC_4762-copy DSC_4768-copy DSC_4798-copy DSC_4813-copy DSC_4863-copy DSC_4880-copy DSC_4889-copy DSC_4893-copy DSC_4901-copy DSC_4918-copy DSC_4926-copy DSC_4935-copy DSC_4941-copy DSC_4943-copy DSC_4950-copy DSC_4953-copy DSC_4956-copy DSC_4963-copy DSC_4964-copy DSC_4967-copy DSC_4975-copy DSC_4977-copy DSC_4979-copy DSC_4980-copy DSC_4981-copy DSC_4986-copy DSC_4988-copy DSC_4989-copy DSC_4990-copy DSC_4992-copy DSC_4999-copy DSC_5009-copy DSC_5014-copy DSC_5018-copy DSC_5020-copy DSC_5024-copy DSC_5028-copy DSC_5042-copy DSC_5043-copy DSC_5046-copy DSC_5048-copy DSC_5059-copy DSC_5062-copy DSC_5073-copy DSC_5086-copy DSC_5090-copy DSC_5093-copy DSC_5103-copy DSC_5112-copy DSC_5114-copy DSC_5124-copy DSC_5137-copy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s