Filed under Indonezja

Kawah Ijen 2799 m n.p.m – Blue Lava.

Kawah Ijen 2799 m n.p.m – Blue Lava.

Kawah Ijen jest aktywnym wulkanem, który ostatnio wybuchł w 2002 roku.  Wiedziałem o nim tyle, że w kraterze pracują górnicy, którzy w dramatycznych wręcz warunkach wynoszą w wiklinowych koszach siarkę wydobywaną w wulkanie. To spodziewałem się zobaczyć, ale wyjście na ten wulkan było chyba dla mnie największym – pozytywnym zaskoczeniem! Zapowiadała się nam spokojna noc … Czytaj dalej

Wulkan Bromo – czyli największe rozczarowanie.

Wulkan Bromo – czyli największe rozczarowanie.

Bromo jest chyba obowiązkowym punktem dla każdego odwiedzającego Indonezję – nie byłeś na Bromo, nie byłeś w Indonezji. Wulkan był pierwszym przystankiem w wycieczce przez Jawę na Bali. Małym busem z bagażami na dachu dotarliśmy do hoteliku położonego pod samym wulkanem. Po krótkim śnie pojechaliśmy jeepem do punktu widokowego Penanjakan (2770 m. n.p.m.) z którego wszyscy … Czytaj dalej

Yogyakarta i okolice.

Yogyakarta i okolice.

W ciągu tych kilku dni w Yogyakarcie miałem okazję poczuć się jak na prawdziwych, „tradycyjnych” wakacjach – tłumy turystów, zwiedzanie z przewodnikiem i jako pamiątki – niezliczone zdjęcia świątyń. Po samym przyjeździe z Sumatry do Yogyakarty nie mogłem uwierzyć, że ciągle jestem w Indonezji (co powtarzałem średnio co piętnaście minut). Miasto jest zupełnie inne niż … Czytaj dalej

Wulkan Merapi 2911 m. n.p.m. – czyli wielkie zaskoczenie.

Wulkan Merapi 2911 m. n.p.m. – czyli wielkie zaskoczenie.

Właśnie wróciliśmy z ostatniego wulkanu, jaki planowaliśmy zobaczyć w Indonezji – z wulkanu Batur na Bali. Pospiesznie dodaję wpis, bo zdałem sobie sprawę, że dotychczas na blogu nie pokazałem zdjęć z ani jednego wulkanu, na który udało nam się wejść. Od wyjścia na wulkan Merapi zaczęliśmy nasze zwiedzanie Jawy. Wycieczka zaczęła się 13 lipca o … Czytaj dalej

Zachodnia Sumatra.

Zachodnia Sumatra.

Z powodu tego, że od 12 lipca spaliśmy maksymalnie 2-3 godziny w ciągu nocy, a czas w ciągu dnia i nocy mieliśmy dość mocno zajęty to mam kilkudniowe opóźnienie. Obecnie jesteśmy na Gili, a w okresie między 13 a 19 zwiedzaliśmy Jawę. Przed 12 lipca pojechaliśmy na kilka dni na zachodnią Sumatrę. Może będzie to … Czytaj dalej

Muzułmanizm po azjatycku.

Muzułmanizm po azjatycku.

Post miał być dodany już kilka dni temu z hostelu na zachodniej Sumatrze, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu trafiliśmy do hostelu z internetem oraz normalnym prysznicem 🙂 Niestety nie wyrobiłem się, więc kończę go w samochodzie do Pekanbaru z którego jutro wylatujemy na Jawę, a że na lotnisku jest internet to powinienem dać … Czytaj dalej

Tydzień w Pekanbaru.

Tydzień w Pekanbaru.

Jesteśmy w Pekanbaru od kilku dni. Było to kilka niesamowitych dni podczas których można było poczuć „ducha Azji”. Nie chodzi mi tylko o jedzenie kurczaka z ryżem, mieszkanie z karaluchami i jaszczurkami, mycie się w misce, czy paranoję spowodowaną komarami i Dengą. Do ostrego jedzenia przyzwyczaiłem (i to nawet bez większych problemów), polubiłem karaluchy, a … Czytaj dalej

Witamy na Sumatrze.

Witamy na Sumatrze.

Pierwszy moj dzien w Indonezji. Po mega wygodnym locie w towarzystwie Diego Maradony, ktory nie do konca wiedzac czemu odbylem w klasie biznes – zostalo mi troche sily zeby zobaczyc Pekanbaru. Na szczescie smogu po pozarach lasow, ktorym wszyscy straszyli nie ma. Jest za to zupelnie inny swiat. Naprawde to czuc, ze jest sie w … Czytaj dalej

W krainie szejkow.

W krainie szejkow.

Dubaj zobaczyłem pierwszy raz z okna samolotu i – powiem szczerze –  widok był naprawdę niesamowity! Miasto wyglądało tak, jakby zostało namalowane na środku pustyni. Wyglądało sztucznie i może właśnie dlatego – niesamowicie. Moja opowieść mogła stać się odrobinę rozwlekła, wiec zacznę od podsumowania. O Dubaju w kręgach ludzi „obytych” i „światowych” mówi się, że … Czytaj dalej